Wybór patrona parafii to coś więcej niż decyzja administracyjna – to wybór duchowego przewodnika, orędownika u Boga, świadka, który swoim życiem wskazuje drogę. Nasza parafia ma to szczęście, że jej patronem jest jeden z największych synów Kościoła – święty Jan Paweł II, papież z Polski, mistyk i myśliciel, człowiek głębokiej modlitwy, a zarazem pasjonat życia.
Karol Józef Wojtyła urodził się 18 maja 1920 roku w Wadowicach, w niewielkim miasteczku u stóp Beskidów. Był najmłodszym z trojga dzieci Emilii i Karola Wojtyłów. Jego starsza siostra Olga zmarła jeszcze przed jego narodzinami, a brat Edmund – lekarz – zmarł tragicznie w wieku 26 lat, zarażając się szkarlatyną od swojej pacjentki. W 1929 roku Karol stracił matkę. Gdy miał zaledwie 21 lat, zmarł również jego ojciec – wojskowy, człowiek głębokiej modlitwy i wielkiego ducha.
Młody Karol, mimo tych bolesnych doświadczeń, nie zatracił w sobie światła. Wręcz przeciwnie – pogłębiały one jego duchowość, wrażliwość i dojrzałość.
„Rodzina jest pierwszą szkołą miłości i wiary. W mojej tak właśnie było.”– św. Jan Paweł II
Jeszcze zanim rozpoznał powołanie kapłańskie, Karol interesował się literaturą, teatrem i językami. Studiował filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim, pisał poezję, tłumaczył dzieła klasyczne. Przez pewien czas poważnie rozważał karierę aktora – współtworzył nawet teatr rapsodyczny w Krakowie.
Znał kilka języków obcych i całe życie zachował głęboki szacunek do kultury, sztuki i filozofii. To właśnie te zainteresowania ukształtowały go jako człowieka dialogu – otwartego na drugiego człowieka, na różne tradycje i światopoglądy, bez utraty własnej tożsamości.
II wojna światowa brutalnie przerwała jego studia. Karol pracował fizycznie w kamieniołomach i fabryce chemicznej „Solvay”, by uniknąć wywózki na roboty do Niemiec. Właśnie w tych trudnych, niebezpiecznych warunkach dojrzewało jego powołanie kapłańskie. Wstąpił potajemnie do konspiracyjnego seminarium duchownego, prowadzonego przez kard. Sapiehę.
„W czasie wojny, gdy człowiek może wszystko stracić, odkrywa to, co najważniejsze.”
Święcenia kapłańskie przyjął 1 listopada 1946 roku. Już wtedy dał się poznać jako człowiek niezwykłej głębi duchowej, inteligencji i wrażliwości.
Po doktoracie w Rzymie i pracy duszpasterskiej w Krakowie, Karol Wojtyła został mianowany biskupem pomocniczym archidiecezji krakowskiej w 1958 roku – miał zaledwie 38 lat. Później został arcybiskupem, a w 1967 – kardynałem.
Był niezwykle blisko ludzi – chodził z młodzieżą po górach, spowiadał przez wiele godzin, wygłaszał rekolekcje, prowadził duszpasterstwo rodzin. Brał aktywny udział w Soborze Watykańskim II. Potrafił mówić o sprawach trudnych – miłości, małżeństwie, pracy – w sposób głęboki, ale zrozumiały.
Ważnym polem jego działalności była obrona godności małżeństwa i nierozerwalności rodziny. Z młodymi rozmawiał nie jak nauczyciel z uczniem, ale jak przyjaciel, który słucha i rozumie. Zamiast moralizować, pomagał im szukać prawdy i rozeznawać powołanie. Wielu ludzi do dziś wspomina jego uważność, życzliwość i otwartość – cechy, które wyróżniały go wśród duchowieństwa swojej epoki.
16 października 1978 roku Karol Wojtyła został wybrany na papieża – jako pierwszy nie-Włoch od ponad 450 lat. Przyjął imię Jan Paweł II. Jego pierwsze słowa po wyborze stały się symbolem nowego początku:
„Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”
To był pontyfikat wyjątkowy – pełen odwagi, podróży, modlitwy i dialogu. Odbył 104 pielgrzymki zagraniczne, spotkał się z milionami ludzi, głosił pokój, bronił życia od poczęcia do naturalnej śmierci, przypominał o wartości sumienia i prawdy.
Dla Polaków Jan Paweł II był kimś więcej niż papieżem. Jego pielgrzymki do Ojczyzny w latach 1979–2002 były wydarzeniami duchowymi i historycznymi. W czasach komunizmu jego słowa podnosiły na duchu, budowały tożsamość narodową i przypominały o wolności sumienia.
Wielu uważa, że bez jego pontyfikatu nie byłoby „Solidarności” ani pokojowych przemian w Europie Środkowo-Wschodniej.
„Nie można zrozumieć dziejów Polski bez Chrystusa.”
W ostatnich latach życia zmagał się z chorobą Parkinsona, osłabieniem, bólem. Ale nie wycofał się. Trwał – na modlitwie, w pokorze i cierpieniu – stając się świadkiem ludzkiej godności do końca.
Zmarł 2 kwietnia 2005 roku o 21:37, w wigilię Niedzieli Miłosierdzia Bożego – święta, które sam ustanowił.
Został beatyfikowany w 2011 roku przez Benedykta XVI, a kanonizowany 27 kwietnia 2014 roku przez papieża Franciszka.
Dziś cały Kościół wspomina go 22 października – w dzień inauguracji jego pontyfikatu. Ale dla nas, jako parafii, jego obecność ma głębsze znaczenie.
To nasz patron – przewodnik, który rozumie cierpienie, uczy modlitwy, wskazuje na Chrystusa i przypomina, że świętość jest możliwa w codziennym życiu.
Święty Janie Pawle II, patronie naszej parafii...
módl się za nasze rodziny,
naucz nas wierności Ewangelii,
broń dzieci i młodzież przed utratą wiary,
wstawiaj się za nami w chwilach prób,
przypominaj, że życie ma sens tylko wtedy, gdy jest darem.
„Totus Tuus, Maryjo” – Cały Twój.
To było jego zawołanie. Niech stanie się także naszym codziennym wyborem.